| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
W ruinach świątyni
Czym zbłądził między swojej świątyni kolumny, Których czołom czas stary odebrał trud dumny Dźwigania nade mną pował pod niebo Hellady? Kto wwiódł mnie tu szyderczo, abym, gniewny, blady, Na gruzach swej świątyni, padłej w chwastów sploty, Czuł - zbudzony - przedwieczną boskość swej istoty, A stał tak bez wielkości, godnej mieć świątnicę? Jakie me boskie imię było? Jakie lice? Nie pomnę już. Zbyt długo musiałem pić z Lety. I nie wiem, jakie gaje i świętych gór grzbiety Dźwigały me posągi tam, gdzie dziś przeciwne Losy niepamięć szczepią i gaje oliwne, Ni wiem, kto z nieśmiertelnych był mi tajnym wrogiem, Gdym był swych snów pogańskich strąconym dziś bogiem. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















