Satan.pl > Sztuka > Liryka >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Epika Liryka Grafika i malarstwo Kontakt

Z więzienia (XXXIV)


Zamiatam celę - zwykła to robota,
Zwykłe to więźnia każdego zajęcie,
Nim pierwszy zalśni brzask na firmamencie,
Nim ponad ziemią wstanie zorza złota.

Pomywam statki, ostatni helota,
A dnia mnie takie nie gnębi poczęcie,
Tylko mną dziwne owłada zaklęcie:
Bolesna rozkosz, rozkoszna tęsknota.

I nieraz z ręki szczotka mi wypada,
Nieraz płat rzucam i cynowy dzbanek,
Oczy w zmrok wciskam, "co to?" warga szepce.

A jakby głosem tysiąca niebianek
Każda mi ściana, każdy kąt powiada:
"Poezja! anioł w pomroków kolebce..."



Powrót


Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>