| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Uwolnięż ja się kiedy z tych pęt?
Uwolnię-ż ja się kiedy z tych pęt, które we mnie Krępują do omdlenia twórczą serca władzę, Każącą widzieć w słońcu nie dym i nie sadzę, Lecz rozbłysk sił promienny, boży bicz na ciemnie Żywota?... Czyż ja jeszcze wóz swój wyprowadzę Z tych gąszczy, z których wywieść pragnie go daremnie Wrodzona chęć radości, szczęsna, gdy się zdrzemnie Na moment ból zbyt czujny?... Tak się oto radzę Błękitów i obłoków złocistych i jutrzni I zórz nad jeziorami i białych południ Nad szczytem gór i kwiatów i traw coraz ludniej Cisnących się po łąkach, i rzek, coraz huczniej Szumiących, i odpowiedź dostaję - czyż kłamną? - Że raj ten kwitnie, szumi i lśni się - poza mną! |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















