| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Bogobojna Beppa
Póki me ciałko w krasy kwiecie, Być bogobojną się opłaci. Kobietki kocha Bóg, jak wiecie, Ładna tym bardziej nic nie traci. Snadź Bóg nie wzgardzi biednym mniszkiem. Ni ciśnie nań potępień głazem, Że, jak z niejednym jest braciszkiem, Bardzo być lubi ze mną razem. Nie ma z suchego nic proboszcza! Jest lic rumianych, urodziwy, Często się w żądzach rozzazdroszcza, Jak rzadko który kocur siwy. Staruszków ja nie kocham wcale, On się staruszek kochać lęka: Jakże to mądrze, jak wspaniale Zrządziła wszystko boża ręka. Kościół wie, jako żyć potrzeba, Na twarz spogląda, w serce patrzy. Wżdy mi przebacza w imię nieba - Bo któż mi czego nie przebaczy! Trochę poszepce się półsłowy I mknie, dyg strojąc i uśmieszek, I przez spełniony grzeszek nowy Zmazuje się dawniejszy grzeszek. Bądź pochwalony Bóg na ziemi, Który dziewczątek ród miłuje, Winę, co stąd się w sercu plemi, Sam sobie chętnie darowuje. Póki me ciałko w krasy kwiecie, Być bogobojną się opłaci: Gdy mnie, babinę, wiek przygniecie, Niech diabeł głowę dla mnie traci! |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















