Satan.pl > Sztuka > Liryka >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Epika Liryka Grafika i malarstwo Kontakt

Pieśń Teokrytowego pasterza kóz


Tu leżę na żołądek chory -
Pluskwy mnie żrą i łechcą.
Naprzeciw światło do tej pory!
Gwar: tańczą, przestać nie chcą...

Miała tu o tej przyjść godzinie,
Przyjść chyłkiem i po cichu.
Ja jak pies tutaj czekam ninie -
A o niej ani słychu.

A krzyża znak, gdy przyrzekała?
Czyż zdolna łgać bez zgrozy?
- Czyżby za każdym biegać miała,
Jak za mną moje kozy?

Skąd jedwab w szatkach jej szeleszcze?
O, dumna czarnobrewo?
Czyżby niejeden kozioł jeszcze
Na owe skakał drzewo?

- Jak czyni jadowitym kwaśnie
Czekanie w noc miłosną!
W ogrodzie w duszną noc tak właśnie
Trujące grzyby rosną.

W miłości wiję się i trawię.
Ach, siedmiorakie bóle -
I jeść już nic nie mogę prawie.
Żegnajcie me cebule!

Księżyc utonął w morskiej fali
I gwiazdy mdleją smętnie,
Nadpełza szary dzień z oddali -
Jakżebym umarł chętnie.



Powrót


Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>