Satan.pl > Sztuka > Liryka >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Epika Liryka Grafika i malarstwo Kontakt

Do Mistrala (Pieśń taneczna)


Wietrze Mistralu, obłoków łowcze,
Morderco smętków, co runa owcze
Chmur zmiatasz, jakże ja kocham cię!
Czyż nie z jednego my pierworody
Łona, na losu jednego gody
Znaczeni kędyś w wieczności mgle?

Tu na wyżynnych ścieżyn zawrocie
Naprzeciw ciebie biegnę w polocie,
Tańcząc, jak ty mi gwiżdżesz i grasz,
Co bez okrętu, żagli i wioseł,
Jak najwolniejszy wolności poseł,
Ponad dzikimi morzami gnasz.

Ledwom się zbudził, słysząc twe bliźnie
Hasło, pomknąłem ku wysoczyźnie,
Na rudych złomów nadmorski mur.
Cześć! Tyś już ciągnął, jako najczystsze
Strugi iskrzące i rwące bystrze,
Zwycięsko gnałeś hen z ponad gór.

Po równym stepie niebieskich szlaków
Widziałem gony twoich rumaków
I rydwan, który niesie cię het,
Widziałem rękę, co drży, gdy z bieży
Błyskawicami strzela, i ćwiczy
Rumaki, razy sypiąc na grzbiet.

Jam ciebie widział, jak z wozuś skoczył
I ku dołowi w pęd się potoczył,
Jakoś się w strzałę zmienił przez skrót
I prostopadleś padł w głąb topieli,
Jak promień, który krzak róż przestrzeli,
Gdy pierwsza jutrznia zróżowi wschód.

Więc tańcz na grzbietach stu i stu wałach.
Na morskich wałach, na morskich szałach
Cześć ci, coś nowy tan stworzył, cześć!
Niech tan nasz tysiąc sposobów szuka,
Wolną - niech  n a s z a  zowie się sztuka,
Radosną -  n a s z a  wiedza i wieść!

Z każdego kwiecia w tanecznym szale
Rwijmy liść jeden sobie ku chwale
I jeszcze dwoje liści na wian!
Jak trubadurzy tańczmy w poszumie,
Tańczmy w nierządnic i świętych tłumie
Pomiędzy Bogiem i światem tan.

Kto tańczyć z wichrem nie umie nijak,
Kto się owijać musi w powijak,
Zawsze na pasku, zdechlak i dziad.
Kto jest, jak błazny świętoszki ckliwe,
Jak cne kołtuny, gęsi cnotliwe,
Z tym precz z naszego raju, precz w świat!

Wzbijmy uliczny kurz w tuman tęgi
Pod nos wam, chorzy i niedołęgi,
Przegnać, przepędzić chuchraków miot!
Oczyśćmy brzegi tej naszej dziczy
Od spojrzeń trwogi, tchu suchotniczej
Piersi, precz chore koty za płot!

Precz ci, co mącą niebios topiele,
Tkacze chmur, światów oczerniciele,
Rozświećmy niebo, oczyśćmy z chmur!
Szummy... o duchu wszech wolnych duchów,
Z tobą we dwoje, w złączeniu druhów
S z u m i  me szczęście, jak burzy wtór!

- I aby szczęście takie wieczyście
Pamięć chowała, weź uroczyście
Ten  w i e n i e c, porwij go w pęd swych jazd!
I nieś go w oddal, hen ku wyżynie,
Pędzać ku górze po nieb drabinie
I tam go zawieś u ćwieków gwiazd!



Powrót


Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>