| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
W stylu Villona
Wybacz mi Książę Że ty - Tak delikatny Jak zjawa srebrna po własnym pogrzebie - Masz wejść w dysputy Pełne ciał jak marchwi Raz to soczystej Raz to już ściętej Mrozem Chcę Cię prowadzić w ogrody miłości Kiedy już jesień przeszła przez warzywnik W sadzie zasiała pełne kosze liści W niebie zaś chmurę Zimną I pobladłą I więcej żądam Abyś Umiał Zachwyt Dla ciał kobiecych - pomarszczonych szronem Dla twarzy zimnych - na których uroda Jest plamą trudną Słońca Czy butwienia? Lecz jeśli miłość coś warta - to wskrzesza A jeśli rozkosz - to ta co odmładza Uwierz mi Książę Nie najdziesz przygody Większej niż miłość do kobiet dojrzałych Oto myślistwo - W pół strawionym lesie Odkryć na nowo tę małą dziewczynkę Która się karmi garstką cierpkich jagód Płucze przeguby Stóp W dziewiczym źródle Oto odwaga - Rąk twych czarodziejstwem Na główce chudej Zasadzać warkocze W oczach - pokrytych jak dymem Żałobą - Niech znów przebiega złoty goniec wstydu Oto rozumność Być czasu oprawcą Nie jałmużnikiem co wchodzi w przebraniu A gdy opadną ostatnie brokaty Zostaje nagi Z wyciągniętą ręką Mówię to Książę Ukryty za krzewem Wiosennej róży do której sprowadzasz Młódki tak ślepe jak pomiot zwierzęcy Lub jak twe dłonie zdrętwiałe ze strachu. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















