| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Sąd Ostateczny
Z niebytu nas wydobył ten niepowtarzalny głos I wszystko było widać równocześnie Na ziemi płonie czarnym ogniem ludzkich powłok stos A w jego tłustym wnętrzu walczą bestie Stłumione Słońce spada w dół nim cichnie pierwsza z trąb I widać twarz bezkrwistą archanioła Zastępy białe wypełniają pół nieskończonych łąk I szatan swoją czarną armię woła A ja nie widzę swego ciała Gdzie moja postać ludzka? Jak stanę przed obliczem Pana Gdy imię moje - pustka? Największa z bitew toczy się nim cichnie druga z trąb I gęsta krew na biel i czerń upada Z grobowców wstają ciała i szukają swoich dusz Dla wszystkich zmartwychwstanie i zagłada Łagodnych dolin gaśnie świt i głosi trzecia z trąb Zarazę, strach i pomór wszystkich zwierząt Upalnych pustyń suchy żar wygasza nagły ziąb I czaszki oblodzone zęby szczerzą A ja nie widzę swego ciała Gdzie moja postać ludzka? Jak stanę przed obliczem Pana Gdy imię moje - pustka? Święci mijają w pędzie mnie, bo grzmi już czwarta z trąb A w każdej twarzy skrzepła wielkość chwili I ludzie karawaną dusz na Ostateczny Sąd Po niebie płyną w ciałach, w których żyli Zmurszałe strzępy pięknych skór głos szarpie piąta z trąb Chciałbym znów czuć ból prawdziwego ciała Byle ochłapu co nadaje duszy ludzki kształt I prawo do wyroku trybunału A ja nie widzę swego ciała Gdzie moja postać ludzka? Jak stanę przed obliczem Pana Gdy imię moje - pustka? Grzmi szósta z trąb i widać już całego wiru oś Pośrodku świata Wielki Oskarżyciel A tłumy wokół Niego mkną i wznoszą się pod strop Lub z krzykiem przewalają się w niebycie Grzmi siódma i ostatnia z trąb, na każdy ludzki głos W sądzeniu nie ma setnej części chwili W miliony dzieli ich na dwa obozy jeden głos, Przed którym dziś się wszyscy ukorzyli A ja nie widzę swego ciała Gdzie moja postać ludzka? Jak stanę przed obliczem Pana Gdy imię moje - pustka? Jak znaleźć garść popiołu sprzed nieprzeliczonych lat Gdy cały świat obrócił się w popioły Gdy pustoszeje czarna przestrzeń, nowy idzie ład Nowe powołać diabły i anioły My o spalonych ciałach i imionach startych z kart Przeszłość jak chmurę unosimy jeszcze Nim w imię przyszłych, czystych i niepokalanych lat Spadniemy tłustym, popielistym deszczem. |
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















