| Satan.pl > Sztuka > Liryka > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
Parada
Niezwykle tędzy hultaje. Niejeden eksploatował wasze światy. Wyzbyci potrzeb, nie spieszą się do spożytkowania swoich świetnych zdolności i doświadczonej wiedzy o waszych sumieniach. Jacy dojrzali ludzie! Ze spojrzeniem otępiałym jak letnia noc, czerwoni i czarni, trójkolorowi, stal usiana złotymi gwiazdami; twarze zniekształcone, ołowiane, pobladłe, ogorzałe; farsowe zachrypnięcia! Okrutny marsz świecidełek! – Jest paru młodych – jak popatrzyliby na Cherubina? – obdarzonych przeraźliwym głosem i niebezpiecznymi pomysłami. Wysłani do miasta, by brać tam od tyłu, stroją się z przepychem budzącym odrazę.
O najbrutalniejszy Raju wściekłego grymasu! Nie do porównania z waszymi Fakirami i innymi błazeństwami sceny. W kostiumach naprędce dobranych, z gustem jak ze złego snu, odgrywają lamentacje, tragedie zbójców i półbogów bardziej uduchowione, niż były kiedykolwiek historia czy religie. Chińczycy, Hotentoci, Cyganie, głupcy, hieny, Molochy, stare obłędy, złowrogie demony, łączą codzienne gesty macierzyńskie ze zwierzęcością swoich póz i czułości. Wykonują nowe sztuki i piosenki „grzecznych panienek”. Arcyżonglerzy, przeobrażają osoby i miejsca, i uciekają się do magnetycznych komedii. Oczy płoną, krew śpiewa, rozrastają się kości, płyną łzy i czerwone strugi. Ich szyderstwo albo przerażenie trwa minutę albo długie miesiące.
Ja jeden znam klucz do tej dzikiej parady.
Powrót
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















